Kolejna dawka humoru okraszonego ilustracją.
Zapraszam do zabawy :-)
Zapytano filozofa w Stanbule
Jak należy ograniczać głów bóle?
- „Do byka od przodu,
Do konia od zadu,
A do idioty - nie podchodź w ogóle!
Panna Lidia na bieszczadzkiej niwie
Nóżki z wrzosu uniosła leniwie.
Może to sprawka
leniwego Sławka?
A może nazbyt kłuło ją igliwie?
Władcze spojrzenie zza kasztelana
Powalić może wnet na kolana
Gdy dziewczę płoche
Bieży ze szlochem:
- Tato! W ryj trzeba lać tego pana!!!!
Czyżby nie pomyślał pewien znany „wikary”,
Piętnując „in vitro” jak jakieś „czary-mary”,
Że przez skurcz w mózgoczaszce ciasnej,
Strzeli do bramki - ale własnej -
Podważając jeden z kanonów swojej „wiary”?
Jedna babina we wsi Przyłubsko
Miała nadzwyczaj ogromne dupsko,
Balkon w czas prania
Cieniem przysłania
Majtów w rozmiarze LX... a ze sto!
Poznali się pewnie gdzieś koło Lozanny,
Pan Lucek był w Lindzie „na śmierć” zakochanny.
Aby pełną mieć rodzinę
W łóżku byli już w godzinę.
Ale wyszło z tego tylko „bicie pianny”.
c. d. n .